Dziennik Skyluma
Standard redakcyjny Skyluma
Każda wiadomość ma wskazane źródło, datę i kontekst. Publikacja jest decyzją człowieka — automatyzacja tylko przygotowuje kandydaturę.
Co publikujemy
Dziennik Skyluma pisze o tym, co zmienia się w spadochroniarstwie: w sporcie, w szkoleniu, w sprzęcie i w przepisach. Wiadomość ukazuje się, jeżeli robi co najmniej jedną z rzeczy wymienionych niżej. Jeżeli nie robi żadnej, nie publikujemy jej, nawet gdy temat jest akurat głośny.
- Zmienia to, co powinien wiedzieć skoczek, kursant AFF, instruktor, rigger albo organizator.
- Odnotowuje ważny wynik, rekord, zmianę przepisów, wydarzenie albo rozwiązanie techniczne.
- Przynosi polskiemu czytelnikowi wiadomość z zagranicy razem z kontekstem, bez którego byłaby nieczytelna.
- Pokazuje ludzi albo środowisko, które robią coś naprawdę własnego.
- Wyjaśnia zmianę po stronie Skyluma, która dotyczy klientów.
Nie publikujemy list w rodzaju „pięć powodów, żeby skoczyć”, przepisanych opisów produktów, niesprawdzonych nagrań krążących w sieci ani tekstów, których jedyną wartością jest polski szyk zdania.
Najpierw źródło
Pierwszeństwo mają źródła, które same ustalają fakty. To FAI i jej Międzynarodowa Komisja Spadochronowa, federacje krajowe takie jak USPA czy British Skydiving, polskie instytucje: Aeroklub Polski, Urząd Lotnictwa Cywilnego i Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, a także producenci sprzętu z ich biuletynami serwisowymi i organizatorzy zawodów. Prasa specjalistyczna daje kontekst. Wpis w mediach społecznościowych, forum albo nagranie mogą najwyżej naprowadzić na temat, same niczego nie potwierdzają.
Źródło otwieramy i czytamy w całości, bo wynik wyszukiwania nie jest dowodem. Przy każdej wiadomości podajemy wydawcę, tytuł dokumentu, datę jego publikacji i bezpośredni odnośnik, żeby każde twierdzenie dało się sprawdzić samemu. Kiedy wiarygodne źródła mówią co innego, piszemy o tej rozbieżności albo wstrzymujemy publikację.
Tłumaczymy sens, nie słowa
Większość źródeł jest po angielsku. Najpierw czytamy cały dokument i wypisujemy z niego fakty: nazwy, daty, liczby, zakres obowiązywania i wszystko, co jest niepewne. Polski tekst piszemy od nowa, a potem sprawdzamy go zdanie po zdaniu z oryginałem. Nazwy własne, wyniki, jednostki i numery dokumentów sprawdzamy osobno.
Tłumaczenie nie może być mocniejsze od źródła. Jeżeli oryginał mówi „może” albo „wstępnie”, polski tekst mówi to samo. Zalecenie producenta nie staje się przepisem, a zasada USPA polskim wymaganiem, więc przy każdej regule piszemy, w jakim kraju i systemie obowiązuje. Cytujemy rzadko, krótko i z podaniem autora, a cytat przetłumaczony oznaczamy jako tłumaczenie redakcji.
Bezpieczeństwo podnosi próg
Wiadomości o wypadkach, sprzęcie, przepisach, szkoleniu i zdrowiu przechodzą dodatkową weryfikację. Podstawą jest dokument instytucji, która za daną sprawę odpowiada: raport komisji badającej zdarzenie, biuletyn producenta, komunikat federacji.
- Nie wskazujemy przyczyny wypadku, zanim zrobi to właściwa komisja, i oddzielamy fakty potwierdzone od informacji wstępnych.
- Nie podajemy nazwisk, zanim poda je źródło oficjalne, i pomijamy te, które niczego do sprawy nie wnoszą.
- Nie uczymy procedur awaryjnych na odległość. Piszemy, co się zmieniło, kto to ogłosił i kogo dotyczy, a po szczegóły odsyłamy do pełnego dokumentu, instruktora i riggera.
- Obok takich materiałów nie stawiamy żadnej oferty ani przycisku zakupu.
O publikacji decyduje człowiek
Część pracy wykonuje automatyzacja wspierana przez AI. Przegląda źródła, porównuje relacje i przygotowuje wstępną wersję tekstu, i na tym jej rola się kończy. Nie publikuje, nie uzupełnia brakujących faktów, nie wymyśla cytatów, wyników ani podpisów i nie ukrywa, że informacja jest wstępna.
Każdą wiadomość przed publikacją czyta i zatwierdza człowiek. Pilnuje tego sama baza danych: materiału bez oznaczenia weryfikacji nie da się opublikować. Za wszystko, co ukazuje się tutaj pod podpisem Redakcji Skyluma, odpowiada Skyluma jako wydawca.
Zdjęcia i grafiki
Na okładkach używamy własnych zdjęć Skyluma albo grafik przygotowanych dla redakcji. Zdjęcie, które nie przedstawia opisanego wydarzenia, jest podpisane jako ilustracyjne. Grafika wygenerowana przez AI ma na sobie oznaczenie i nie udaje fotografii z miejsca zdarzenia.
Materiałów innych autorów używamy tylko wtedy, gdy mamy licencję albo zgodę, i podpisujemy je tak, jak życzy sobie właściciel praw. Nie wyświetlamy cudzych zdjęć prosto z obcych serwerów.
Korekty zostawiają ślad
Literówkę poprawiamy bez adnotacji tylko wtedy, gdy nie zmienia sensu. Poprawka rzeczowa zostawia ślad: poprzednia wersja zostaje w historii redakcyjnej, przy wiadomości pojawia się data aktualizacji, a w nocie redakcyjnej wyjaśnienie, co się zmieniło.
Kiedy sprawa się rozwija, dopisujemy datowaną aktualizację, zamiast po cichu przepisywać tekst. Jeżeli główne twierdzenie wiadomości okaże się nieprawdziwe, wycofujemy ją. Daty publikacji nie zmieniamy nigdy, także po to, żeby stary tekst nie wyglądał na nowy.
Osobno od sprzedaży
Skyluma sprzedaje skoki w tandemie i kurs AFF. Dziennik nie jest ich reklamą: nie publikujemy materiałów sponsorowanych, a o własnych sprawach piszemy tylko w kategorii Skyluma, kiedy zmiana naprawdę dotyczy klientów.
Jak zgłosić błąd
Jeżeli widzisz błąd w liczbie, nazwisku, dacie albo w tym, jak opisaliśmy przepis, napisz do nas przez kontakt. Podaj adres wiadomości i to, co się nie zgadza, najlepiej razem ze źródłem. Zgłoszenie sprawdzamy u źródła, a poprawkę opisujemy przy wiadomości.