Boję się. Czy dam radę skoczyć?
Strach przed skokiem jest normalny i nie jest przeszkodą. Warto tylko wiedzieć, w którym momencie się pojawia i co się z nim dzieje dalej.
Na tej stronie
Prawie wszyscy się boją. To nie jest zdanie pocieszające, tylko opis stanu faktycznego — osoby, które podchodzą do pierwszego skoku zupełnie spokojnie, są mniejszością i zwykle nie do końca wiedzą, co je czeka. Strach nie dyskwalifikuje. W praktyce dyskwalifikuje tylko jedno: waga, wiek i zdrowie.
Lęk wysokości to zwykle inna rzecz
Osoby z lękiem wysokości często zakładają, że skok jest dla nich wykluczony. W praktyce bywa odwrotnie. Lęk wysokości uruchamia się przy odniesieniu — krawędź balkonu, drabina, szklana podłoga, coś, co pokazuje mózgowi, jak daleko jest do ziemi. Na 4000 metrach tego odniesienia nie ma. Ziemia jest mapą, a nie podłogą pod stopami, i wiele osób z lękiem wysokości mówi po skoku, że nie poczuło go w ogóle.
Nie jest to reguła i nie należy tego traktować jak terapii. Jest to natomiast na tyle powtarzalne, że warto o tym wiedzieć przed rezygnacją z pomysłu.
Gdzie naprawdę jest najtrudniej
- 01Przed przyjazdem — tu strach jest największy i trwa najdłużej, bo ma czas. Zwykle kilka dni.
- 02Na szkoleniu — spada, bo pojawiają się konkretne czynności do zapamiętania.
- 03W samolocie, przy wznoszeniu — rośnie stopniowo, im wyżej.
- 04W drzwiach — kilka sekund, w których jest najostrzej. To jest ten moment.
- 05Po wyjściu — znika. Nie stopniowo, tylko właściwie natychmiast, bo nie ma już czego się bać: decyzja została podjęta.
Najczęstsza relacja po pierwszym skoku brzmi mniej więcej tak: najgorszy był tydzień przed, drzwi trwały pięć sekund, a reszta była najlepszą minutą w życiu.
Co pomaga, a co nie
- Pomaga wiedzieć, co się będzie działo. Nieznane jest większą częścią strachu niż wysokość — dlatego warto przeczytać jak wygląda pierwszy skok.
- Pomaga skakać z kimś. Grupa rozprasza i wprowadza element, który wygrywa ze strachem: nie chcesz wysiąść na oczach reszty.
- Pomaga krótki termin między decyzją a skokiem. Im dłużej czekasz, tym więcej czasu ma strach.
- Nie pomaga alkohol — i nie jest to kwestia poglądu, tylko warunku dopuszczenia do skoku.
- Nie pomaga oglądanie filmów z awariami. Statystyka nie działa na wyobraźnię, a wyobraźnia jest tu przeciwnikiem.
Co, jeśli w drzwiach się rozmyślę?
Nikt nikogo nie wypycha. Jeżeli w samolocie zdecydujesz, że nie skaczesz, wracasz na ziemię i to jest koniec sprawy. Zdarza się to rzadko, ale się zdarza i nie jest traktowane jako coś wstydliwego — instruktorzy widzieli to wielokrotnie.
Warto natomiast wiedzieć, że voucher zostaje wtedy wykorzystany: samolot poleciał, miejsce było zajęte. Jeżeli wiesz o sobie, że możesz się wycofać, powiedz o tym instruktorowi przed startem, a nie w drzwiach.
Objawy, które są normalne
Drżenie rąk, sucho w ustach, przyspieszony oddech, potrzeba pójścia do toalety piąty raz, gadatliwość albo całkowite zamilknięcie. Wszystko to jest zwykłą reakcją organizmu na adrenalinę i mija samo. Instruktorzy widzą to codziennie i nie robi to na nikim wrażenia.
Przeczytaj dalej



Najczęstsze pytania
Mam lęk wysokości. Czy mogę skakać?
Zwykle tak. Lęk wysokości uruchamia odniesienie do ziemi — krawędź, drabina, szklana podłoga. Na 4000 metrach tego odniesienia nie ma i wiele osób nie odczuwa go wcale.
Czy mogę zrezygnować w samolocie?
Tak, nikt nikogo nie zmusza. Voucher zostaje wtedy wykorzystany, bo samolot poleciał — dlatego lepiej uprzedzić instruktora przed startem.
Kiedy strach jest największy?
Przed przyjazdem i przez kilka sekund w drzwiach samolotu. Po wyjściu znika praktycznie natychmiast.
Czy da się skoczyć, jeśli nigdy nie leciałem samolotem?
Tak. Lot na wysokość skoku trwa około dwudziestu minut i nie wymaga żadnego doświadczenia.