Wróć do aktualności
AFF i szkolenieOpublikowano: 22 sierpnia 2026Zaktualizowano: 23 września 2026Redakcja Skyluma4 min czytaniaStany Zjednoczone

Czerwony uchwyt wyczepny i srebrny zapasowy. Dyrektor USPA chce jednego standardu dla studentów

Ron Bell, dyrektor ds. bezpieczeństwa i szkolenia USPA, chce, żeby zwyczaj znany z wielu stref stał się wymogiem dla każdego zestawu studenckiego. To głos w dyskusji, a nie nowy przepis: wymagania podstawowe USPA nie określają dziś koloru uchwytów.

Instruktorzy porównują czerwony i srebrny uchwyt uprzęży studenckiejZdjęcie
Skyluma / OpenAI

W skrócie

  • Ron Bell proponuje, żeby każdy zestaw studencki miał czerwony uchwyt wyczepny i srebrny, metalowy uchwyt zapasowego w kształcie litery D.
  • Dziś to zwyczaj, a nie wymóg: przepisy USPA nie określają kolorów uchwytów.
  • Tekst dotyczy amerykańskich stref i nie odnosi się do polskich przepisów ani programów szkolenia.

Ron Bell jest dyrektorem ds. bezpieczeństwa i szkolenia w USPA (United States Parachute Association), amerykańskim stowarzyszeniu spadochronowym. 23 lipca 2026 r. opublikował w rubryce Rating Corner tekst o jednym szczególe sprzętu studenckiego: kolorze uchwytów. Na wielu strefach przyjęło się, że uchwyt wyczepny jest czerwony, a uchwyt spadochronu zapasowego to srebrny, metalowy uchwyt w kształcie litery D. Bell zauważa, że to wciąż tylko zwyczaj. Nie obowiązuje wszędzie, nikt go nie wymaga i nikt go nie egzekwuje.

Dwa uchwyty, dwie funkcje

Uchwyt wyczepny odłącza od uprzęży czaszę główną. Uchwyt zapasowego otwiera zasobnik ze spadochronem zapasowym. Student ma oba z przodu uprzęży i ćwiczy je na ziemi wiele razy, zanim pierwszy raz wsiądzie do samolotu. W sytuacji awaryjnej ma rozpoznać właściwy uchwyt niemal odruchowo, i właśnie o ten odruch toczy się cała dyskusja.

Skąd bierze się wahanie

Bell opisuje chwile, w których student trafia na inny sprzęt: przesiada się na inny zestaw, jedzie na inną strefę albo w miarę postępów przechodzi na mniejszą czaszę. Jeśli pamięć ruchu zbudował przy czerwonym uchwycie, a nowy zestaw ma inny kolor, na ziemi różnica wygląda na drobiazg. Według Bella w stresie, przy awarii wymagającej natychmiastowej reakcji, taka różnica rodzi wahanie. W procedurach awaryjnych każde wahanie kosztuje czas.

Trening naziemny odbywa się zwykle w pozycji stojącej, ze wzrokiem skierowanym w dół na uchwyty, za każdym razem tak samo. W powietrzu student może leżeć na plecach, wirować albo koziołkować. Pod nieprawidłowo pracującą czaszą napięcie uprzęży może przesunąć uchwyty względem tego, co student widział na ziemi, a w spadaniu swobodnym kombinezon potrafi podjechać i częściowo je zasłonić. Czerwień i srebro odcinają się od niemal każdego kombinezonu. Uchwyt w kolorze stroju trudniej znaleźć.

Bell powołuje się też na pamięć. Pisze, że bez regularnych powtórzeń wiedza o procedurach może wyraźnie osłabnąć już w ciągu 30 dni, a rozpoznawanie koloru nie zanika w ten sam sposób. Przy jednym standardzie każdy kolejny skok utrwala to samo skojarzenie. Przy różnych kolorach ten sam rytuał działa przeciwko studentowi.

Komenda przez radio

Najprostszy argument dotyczy łączności. Gdy student w rozwijającej się sytuacji awaryjnej nie reaguje prawidłowo, instruktor na ziemi może wydawać mu polecenia przez radio. Przy wspólnym standardzie wystarczy nazwać kolor. Bez niego instruktor musi pamiętać, jakie uchwyty ma akurat ten zestaw, który jest w powietrzu, albo liczyć, że student pod presją sam je rozpozna. Bell uważa, że żadna z tych opcji nie jest do przyjęcia, gdy liczą się sekundy.

Podobnie jest, gdy w spadaniu inny skoczek musi sięgnąć do uchwytu zapasowego osoby, która nie reaguje, albo gdy interweniuje instruktor AFF (Accelerated Freefall), lecący obok studenta w spadaniu swobodnym. Bywa, że dzieje się to w niestabilnej pozycji i przy niewielkim zapasie wysokości.

Czego dziś wymaga USPA

Wymagania podstawowe USPA (Basic Safety Requirements) wymieniają sprzęt studenta do czasu uzyskania licencji A, między innymi twardy kask, automat otwierający spadochron zapasowy (AAD), wysokościomierz w polu widzenia i czasze dobrane do studenta. Koloru uchwytów w tym wykazie nie ma. Te same przepisy wymagają za to dodatkowego szkolenia naziemnego z procedur awaryjnych i otwarcia przed skokiem na nieznanym systemie, a instruktor musi sprawdzić cały sprzęt studenta przed wejściem do samolotu.

Bell pisze, że wypadki zdarzają się właśnie w luce między większością zestawów a wszystkimi. Standaryzacja nie wymaga według niego nowej technologii ani dużych kosztów, tylko tego, by operatorzy stref, instruktorzy i sprzedawcy sprzętu traktowali ją jako wymóg.

Licencjonowanych skoczków propozycja nie obejmuje. Znają swój sprzęt i wykazali się biegłością w procedurach awaryjnych, więc srebrny, miękki uchwyt zapasowego pozostaje dla nich rozsądną opcją. Wyraźna różnica wyglądu obu uchwytów jest według Bella dobrą praktyką także u nich.

Amerykańska dyskusja nie zmienia szkolenia w Polsce. Praktyczny wniosek dla studenta jest prostszy: jeśli w trakcie kursu zmienia się zestaw, o różnice w uchwytach i procedurze pyta się własnego instruktora, zanim wsiądzie się do samolotu.