Kiedy się skacze
O tym, czy skok dojdzie do skutku, decyduje pogoda w danym dniu, a nie ta z prognozy sprzed tygodnia.
Na tej stronie
Skoki są sportem lotniczym i to pogoda układa kalendarz, a nie odwrotnie. Warto to wiedzieć, zanim kupisz voucher z myślą o konkretnej dacie: voucher kupuje się na skok, a nie na dzień.
Sezon i dni skokowe
Skaczemy od kwietnia do października, w weekendy i wybrane dni powszednie.
Wiosna, lato i jesień
Sezon ma trzy wyraźnie różne części i każda ma swoje powody, żeby skakać, i swoje powody do czekania. Poniżej jest opis pogody, a nie obietnica: o konkretnym dniu i tak decydują warunki na strefie.
Wiosna
Wiosną powietrze na wysokości jest jeszcze zimne. Temperatura spada średnio o 6,5 stopnia na każdy kilometr, więc przy dziesięciu stopniach na lotnisku na 4000 metrach jest kilkanaście stopni mrozu. Pogoda zmienia się szybko: za chłodnym frontem przychodzi bardzo przejrzyste powietrze, często razem z przelotnymi opadami i porywistym wiatrem, a w polskim klimacie wczesną wiosną wieje mocniej niż latem.
Chłodne, gęste powietrze ma jedną zaletę, o której pisze producent sprzętu tandemowego: czasza ma w nim lepsze osiągi i mocniej wyhamowuje przy lądowaniu. Póki woda jest zimna, zdarza się też mgła nad samą zatoką, o której piszemy niżej.
Lato
Latem dzień jest najdłuższy: w czerwcu słońce wschodzi nad Gdańskiem przed 4:30 i zachodzi po 21:00. Ciepło ma jednak swój rytm. Ranki bywają spokojne, w ciągu dnia rosną chmury kłębiaste, pojawiają się kominy termiczne i porywy, a po południu przelotne burze. W upale powietrze jest też rzadsze, więc według producenta sprzętu lądowania bywają wyraźnie szybsze i twardsze, a w stojącym wyżu zbiera się zamglenie, które zabiera daleki widok.
Jesień
Jesienią powietrze znowu się ochładza, a po frontach bywa bardzo przejrzyste. Wrzesień należy do spokojniejszych miesięcy, bo w polskim klimacie najsłabiej wieje latem i na początku jesieni. Dni szybko się skracają: pod koniec października, po zmianie czasu, słońce zachodzi przed 16:30, a wschodzi później, więc jesienny dzień jest krótszy z obu stron. Długie, pogodne i bezwietrzne noce sprzyjają porannym mgłom, które znikają dopiero, gdy słońce je rozgrzeje.
Skacze się tylko za dnia
Tandem to skok dzienny. Instrukcja systemu UPT Sigma 2, na którym skaczemy, nie dopuszcza skoków tandemowych przed oficjalnym wschodem ani po oficjalnym zachodzie słońca. W Gdańsku to w czerwcu ponad 17 godzin, a pod koniec października mniej niż 10, i ta różnica jest po prostu różnicą w liczbie godzin, w których samolot może wynosić skoczków.
Co wstrzymuje skoki
Wiatr, chmury, widzialność i opady muszą zgodzić się naraz. Każda z tych rzeczy potrafi sama zamknąć dzień, nawet gdy pozostałe są w porządku.
Wiatr
Liczy się siła, porywy i kierunek, przy ziemi i na wysokości. Przy ziemi wiatr decyduje o lądowaniu: czasza tandemowa ma swoją prędkość, a mocny wiatr i porywy, które za drzewami i budynkami zamieniają się w turbulencję, robią z podejścia coś, czego instruktor z pasażerem nie zrobi. Na wysokości wiatr przesuwa punkt wyjścia: im mocniej wieje, tym dalej od lądowiska opuszcza się samolot, a wiatr na 4000 metrach bywa zupełnie inny niż ten, który czujesz na twarzy.
Jednej liczby, która obowiązywałaby wszędzie, nie ma. Amerykańska federacja USPA wyznacza limit wiatru przy ziemi tylko dla samodzielnych uczniów, 14 mil na godzinę, czyli około 6 m/s, a dla tandemów żadnego. Producent sprzętu, na którym skaczemy, też nie podaje liczby: jego instrukcja każe instruktorowi oceniać wiatr na bieżąco i ostrożnie. Granicę wyznacza więc sprzęt, instruktor i konkretny dzień.
Przeszkodą bywa też zupełny brak wiatru. Ta sama instrukcja zaleca, żeby cięższych pasażerów i osób, które nie mogą biec ani utrzymać ciężaru ciała na nogach, nie zabierać w dni bezwietrzne, bo lądowanie jest wtedy twardsze.
Chmury
Przez chmury się nie skacze. Instrukcja producenta sprzętu każe instruktorowi przed każdym wyjściem sprawdzić, czy widzialność i odległość od chmur mieszczą się w przepisach, a z góry trzeba widzieć ziemię, żeby wyjść nad właściwym miejscem. Zwarta warstwa poniżej 4000 metrów zamyka więc skoki z tej wysokości, nawet gdy nad nią świeci słońce. Pojedyncze chmury zwykle tylko wstrzymują wylot, dopóki nie przejdą.
Widzialność, deszcz i burze
Mgła, niska chmura i gęste zamglenie kończą sprawę szybciej niż wiatr. Deszcz zwykle też: idzie w parze z niską podstawą chmur i słabą widzialnością, a krople przy prędkości swobodnego spadania bolą. Burza w okolicy zamyka skoki, zanim zacznie padać, bo wiatr przed chmurą burzową potrafi w kilka minut zmienić kierunek i siłę. Front, który przechodzi nad strefą, robi podobnie nawet bez deszczu.
Zimno
Samo zimno skoków nie wstrzymuje, ale zmienia ubranie. W kwietniu i w październiku na wysokości wyjścia bywa kilkanaście stopni mrozu, więc liczą się warstwy, a jeżeli warunki tego wymagają, na strefie dostaniesz kombinezon na wierzch. Swobodny spadek trwa około minuty, za krótko, żeby zmarznąć; kilka minut pod spadochronem w chłodnym powietrzu czuć już bardziej.
Jak wygląda czekanie na strefie
Decyzja nie zapada raz, rano, na cały dzień. Polskie przepisy o spadochronach każą organizatorowi skoków analizować warunki meteorologiczne i ocenia się je przez cały dzień. Dzień z przerwą w skokach wygląda więc zwyczajnie: ludzie czekają na ziemi, instruktorzy patrzą w niebo i w prognozy, samolot stoi, a potem okno się otwiera albo nie.
- 01Jeżeli już rano wiadomo, że dzień nie ma szans, odzywamy się przed Twoim wyjazdem.
- 02Jeżeli warunki są na granicy, czeka się na strefie. Okno potrafi otworzyć się na godzinę i wtedy wszystko idzie szybko, więc trzymaj się blisko i miej telefon przy sobie.
- 03Czekając, nie pij alkoholu, nawet jednego piwa na przeczekanie. Osoba pod wpływem nie skacze tego dnia, nawet jeśli pogoda się poprawi.
- 04Jeżeli okno się nie otworzy, dzwonimy albo piszemy i umawiamy nowy termin, bez dopłaty.
Sezon a ważność vouchera
Voucher jest ważny 12 miesięcy od zakupu, a sezon wraca co roku w tych samych miesiącach, więc każde 12 miesięcy ważności obejmuje go w całości: raz w jednym kawałku, raz w dwóch. Kupiony zimą czeka na cały następny sezon. Kupiony latem ma przed sobą resztę tego sezonu i początek następnego, ale już nie jego koniec, i to warto wiedzieć, zanim odłożysz skok na przyszłą jesień.
Jak planować, żeby się udało
- Nie zostawiaj skoku na ostatnie tygodnie ważności vouchera. Zostaw sobie zapas przynajmniej na jedno przełożenie.
- Nie planuj go na przeddzień wesela, wylotu ani innego terminu, którego nie da się ruszyć.
- Zarezerwuj cały dzień, nie godzinę. Kolejność skoków układa się według pogody i obłożenia.
- Jeżeli jedziecie grupą, powiedzcie o tym przy ustalaniu terminu, bo łatwiej wtedy ułożyć Was w jednym oknie.
- Sprawdzaj prognozę, ale nie odwołuj skoku sam. Decyzja zapada na strefie w dniu skoku.
- Jeżeli pogoda zabierze Ci kilka terminów z rzędu, napisz do nas, zanim voucher wygaśnie.
Kiedy powietrze nad zatoką jest przejrzyste
Bezchmurnie i przejrzyście to nad Bałtykiem dwie różne rzeczy. Zamglenie zaczyna się poniżej dziesięciu kilometrów widzialności i trzyma się płytkiej warstwy tuż nad ziemią, więc dzień bywa słoneczny, a daleki horyzont i tak rozmyty. Bardzo przejrzyste powietrze przychodzi zwykle po przejściu chłodnego frontu i po deszczu: zimne, wymieszane i ubogie w pyły. Wtedy zatokę i pas brzegu widać najostrzej.
Dlatego upalne popołudnie potrafi pokazać mniej wody niż chłodny, przejrzysty poranek: w stagnującym wyżu powietrze zbiera pyły, a ciepło dnia miesza warstwę przy ziemi i buduje chmury kłębiaste. Zdarza się też odwrotność, typowa dla tego wybrzeża: nad lądem bezchmurnie, a zatoka pod białą pokrywą mgły, która nasuwa się, gdy ciepłe powietrze wchodzi nad zimną wodę. Z 4000 metrów zamglenie masz pod sobą, więc ziemia w dole jest ostra, a daleki brzeg mięknie. Nic z tego nie rozstrzyga, czy się skacze, tylko jak daleko sięga wzrok; rozpisaliśmy to w poradniku co widać z 4000 metrów.
Pora dnia
Ranki bywają spokojniejsze: wiatr zwykle narasta w ciągu dnia, a latem po południu dochodzą chmury kłębiaste i porywy. Jesienią bywa odwrotnie i poranna mgła trzyma czasem do przedpołudnia. Późne popołudnie ma niższe, cieplejsze światło, co ma znaczenie, jeżeli wybrałeś wariant z kamerą. Jeżeli masz preferencję, powiedz o niej przy ustalaniu terminu.
Przeczytaj dalej



Najczęstsze pytania
Czy skoki odbywają się zimą?
Nie. Sezon skokowy zaczyna się wiosną i kończy jesienią, a zimą nie skaczemy. Voucher ważny 12 miesięcy obejmuje zawsze cały sezon, więc kupiony zimą po prostu czeka na wiosnę.
Co, jeśli w dniu skoku jest zła pogoda?
Jeżeli już rano wiadomo, że dzień nie ma szans, odzywamy się przed Twoim wyjazdem. Jeżeli warunki są na granicy, czeka się na strefie na okno. Gdy dzień się nie uda, umawiamy nowy termin bez dopłaty.
Czy mogę odwołać skok sam, patrząc na prognozę?
Lepiej tego nie robić. Decyzja zapada na strefie w dniu skoku, a warunki bywają inne niż prognoza: zdarza się, że rano nie da się skakać, a po południu tak.
Ile czasu trzeba zarezerwować na strefie?
Warto zaplanować cały dzień albo przynajmniej kilka godzin. Kolejność skoków zależy od pogody i obłożenia.
Przy jakim wietrze nie skacze się w tandemie?
Nie ma jednej liczby dla wszystkich. Amerykańska federacja USPA wyznacza limit tylko samodzielnym uczniom, około 6 m/s przy ziemi, a producent sprzętu tandemowego zostawia ocenę instruktorowi. Liczą się też porywy, kierunek i wiatr na wysokości.
Czy skacze się, gdy jest pochmurno?
Tak, jeżeli chmury są wysoko albo rozproszone. Przez chmury się nie skacze, więc zwarta warstwa poniżej 4000 metrów zamyka skoki z tej wysokości, nawet gdy nad nią świeci słońce.
Czy skacze się w deszczu?
Zwykle nie. Opad idzie w parze z niską podstawą chmur i słabą widzialnością, a krople przy prędkości swobodnego spadania bolą. Krótki przelotny deszcz potrafi jednak wstrzymać skoki tylko na chwilę.
Która pora roku jest najlepsza na skok?
Każda ma coś za sobą. Wiosną i jesienią powietrze po frontach bywa bardzo przejrzyste, a latem dzień jest najdłuższy, choć popołudnia przynoszą chmury kłębiaste, burze i zamglenie. O konkretnym dniu i tak decyduje pogoda na strefie.